System zarządzania pracą Hotelu Gołębiewski w Mikołajkach (DOS)

Do tego hotelu (który nie był wtedy jeszcze wykończony) trafiłem za sprawą kolegi z liceum, z którym się wtedy przyjaźniłem (Wojtku - pozdrawiam). Jego ojciec miał firmę telekomunikacyjną i zajmował się sprzedażą i montażem central telefonicznych. Jedna taka centrala miała zostać zamontowana w tym hotelu, a ja - jako znajomy programista (byłem wtedy po I roku Informatyki na UW) - miałem napisać dla Recepcji oprogramowanie do współpracy z tą właśnie centralą (chodziło głównie o rozliczenie klientów z ich rozmów telefonicznych - wtedy w Polsce nie było jeszcze telefonów komórkowych), a przy okazji napisanie jakiegoś prostego programu do obsługi gości dla Recepcji.

Jak się okazało na spotkaniu przed wyjazdem do hotelu, komputerem do Recepcji miał się stać Amstrad-Schneider CPC 128, którego posiadał (chyba) właściciel hotelu. Niestety ja zupełnie nie znałem tego typu komputerów. Stanęło na tym, że i tak jadę do Mikołajek, bo tam w hotelu jest już jeden komputer IBM PC, który służy do obsługi teleksu i na nim mam pisać program.

Do hotelu pojechałem razem z ekipą montującą centralę telefoniczną pod koniec lipca 1991 roku. Na miejscu okazało się, że hotel jest dopiero wykańczany. W kolejnych dniach dowiedziałem się, że centrala telefoniczna nie będzie tak szybko zamontowana i uruchomiona jak to było planowane, w związku z czym nie miałbym co tam na razie robić.
Padł jednak pomysł, żeby wykorzystać moją tu obecność (oraz fakt że jest w hotelu komputer IBM PC) i bym napisał jakiś program do przygotowania wykazu menu dla Kuchni (oraz kart menu dla gości). W tym celu rzeczony komputer został dla mojej wygody przeniesiony do mojego pokoju hotelowego, została też zamówiona (z Niemiec) drukarka laserowa Star LaserPrinter 4. Kiedy przyjechała i została rozpakowana, okazało się, że posiada też obszerną instrukcję po angielsku (całe szczęście, bo języka niemieckiego zupełnie nie znałem). Instrukcja zawierała pełną dokumentację wszystkich funkcji tejże drukarki, dzięki czemu byłem w stanie drukować na niej odpowiednio sformatowany tekst. Niestety drukarka nie posiadała polskich "ogonków" - ten problem obszedłem poprzez nadrukowanie dodatkowej kreski odpowiedniej dla stosownego znaku ("l" + cofnięcie + '/" dawało "ł").

Zabrałem się zatem do pracy. Najpierw, korzystając z kilku modułów napisanych już wcześniej (m.in. na potrzeby edytora tekstów, który był moiim programem na zaliczenie na studiach przedmiotu "Wstęp do programowania"), a użytych potem również do napisania Zakładowej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej, napisałem prosty program do zarządzania komputerem - składał się on z kilku pozycji menu, które uruchamiało poszczególne programy (m.in. program do obsługi teleksu czy program do drukowania kart menu oraz wykazów dla Kuchni) - chodziło o ułatwienie obsługi tych programów osobie, która potem będzie pracować na tym komputerze.

Najwięcej czasu musiałem poświęcić rozpracowaniu odpowiedniego formatowania wydruków na drukarce laserowej. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z drukarką laserową, w dodatku tak nowoczesną. Na szczęście miałem w domu polską drukarkę Mera-Błonie D-100M wraz z kompletną dokumentacją i na swoje potrzeby bawiłem się trochę formatowaniem wydruków na niej. Dzięki temu, że miałem do dyspozycji podręcznik z dokładnym opisem wszystkich funkcji drukarki, to bez problemów udało mi się rozpracować uzyskiwanie wymaganego formatowania tekstu na wydrukach.

Ponieważ do tego hotelu na pewno mieliby przyjeżdżać cudzoziemcy, wymyśliłem że karta powinna mieć wielojęzyczne menu - polskie, angielskie i niemieckie. Program do układania menu dla gości miał pola dla nazwy potrawy w każdej z 3 wersji językowych. Jeśli dana polska nazwa potrawy miała już kiedyś wcześniej wpisane pozostałe wersje językowie, to były one pobierane z bazy danych i automatycznie wpisywane. Jeśli nie, należało je po prostu samemu wpisać. Dodatkowo przy każdej potrawie z menu należało uzupełnić dane potrzebne dla Kuchani do przygotowania jej - tutaj też nazwa potrawy była sprawdzana w bazie danych i jeśli już wcześniej występowała, to stosowne dane były automatycznie uzupełniane. Dzięki temu dana potrawa wymagała tylko jednorazowego wpisania wymaganych danych. Później można było wydrukować menu w postaci stron karty (wykorzystywany do tego był specjalny, kredowany papier A4) oraz odpowiedni wykaz menu dla Kuchni.
Program był prosty, ale dzięki temu szybki i wygodny w użyciu a wydruki karty menu robione na drukarce laserowej wyglądały bardzo profesjonalnie.

Niestety nie posiadam już ani kodu źródłowego, ani też programu wynikowego, dlatego musi wystarczyć ten oto opis.

Powrót do strony z wykazem projektów

Valid HTML 4.01 TransitionalValid CSS